Gdzieś na szczycie stromej góry
wznoszą się gotyckie mury.
Tam wśród ciężkich ścian z kamienia
krążą dusze bez imienia.
Zapomniane, wylęknione,
z pragnień nie oswobodzone.
Tam też duch mój skryty w cieniu
wypatrywał Cię w milczeniu,
osłonięty arkad mrokiem,
umknął przed Twym czujnym wzrokiem.
Głos mój zamilkł w śpiewie ciszy,
Cień się skrył w ceglanej niszy.
Echo moich cichych kroków
rozpłynęło się w półmroku...
Czy go wcale nie widziałeś?
Czy mnie znów nie rozpoznałeś...?
12.07.2026 r.
Hen w dolinie na mokradłach
Rusałka przysiadła.
Długie włosy rozczesuje i tak sobie podśpiewuje:
Znałam kiedyś chłopca ślicznego jak łąka,
czystego jak niebo, po bagnach się błąkał.
Ja go pokochałam, on pokochał mnie,
żyliśmy beztrosko jak w cudownym śnie.
Aż pewnego ranka straciłam kochanka:
w innej kochał się.
Nieszczęsny szaleńcze...
Naszła mnie pokusa, daj mi na sam koniec
przynajmniej całusa!
Podejdź, podejdź bliżej!
Tej mgły się nie lękaj, zaraz przy mnie klękaj!
Pocałunek złożę na twym smukłym czole,
tylko podejdź bliżej.
Zobacz, tutaj w dole, gdzie mgły stoją gęsto
między konarami, tam ostatnia schadzka
będzie między nami.
I podszedł raz jeszcze, rozkoszy spragniony.
W torfowym zwierciadle został zagubiony.
Hej w Dolinie na mokradłach
Rusałka przysiadła.
Starła łzę zielenią mchu
i tak zaśpiewała mu:
Te bajora, te moczary, tu działają moje czary i mokradła szepczą cicho...
Tu śpij licho...
Tu śpi licho...
Tu też ten, co zdradził mnie,
zatopiony jest we śnie.
Wśród sitowia, tataraku i szumiącej gęstej trzciny,
Pośród traw szemrzących kup zgniła toń ukrywa grób.
Tutaj spoczął mój jedyny.
Tu, gdzieś zamknął swe powieki,
będziesz ze mną już na wieki.
22.06.2026 r.
Liturgia świtania
Przypomniałam sobie o tych wszystkich rankach
kiedy słońce złotem na niebie wybucha,
jak słuchałam, leżąc samotnie na blankach
blasku świtu, co mi szeptał swą jutrznię do ucha.
I te chwile, zawieszone w czerwcowym upale
były mi największą na świecie wolnością.
Płynęły tak cicho, mroczyście, ospale...
Wolne od tęsknoty, spowite wiecznością.
I nie dziękowałam za nie Panu, Bogu memu,
ale ptakom, co kwiliły te pieśni zaranne.
Na zielonych wzgórzach, osiemset lat temu
koiły mą duszę i serce zachłanne.
21.06.2026 r. 08:35
W szaty utkane z cienia i błękitu,
w suknie szafirowe, ogniem malowane
strój się, Kupalnocko, do szarego świtu,
w mgły opadające na bagnach nad ranem.
Strój się Kupalnocko w błyszczące korale ognisk świętojańskich hen na Łysej Górze.
Spowij czarne czoło w wianki, co je fale
porwały, szumiące jak wiosenne burze.
Kwiatami paproci przetkaj splot warkoczy,
gwiazdami złotymi z kosmicznej otchłani.
Ach jak ta upojna nocka szybko kroczy!
Szalona, zmysłowa, Sobótkowa Pani!
19.06.2026 r. 07:53
Jesteś w sercu mym tak blisko,
jak jest płomień i ognisko.
Jak brzmi echo a w nim dźwięk,
jak trwa miłość, a z nią lęk.
Jak w rumieńcu ciała krew,
I jak w odrzuceniu gniew.
I gdziekolwiek odtąd będziesz
i ja będę z tobą wszędzie.
17.05.2026 r.
Nie żałuj za przeszłością,
Nie lękaj się przyszłości,
Bądź wdzięczna za teraźniejszość.
Na wichrowym wzgórzu ognisko już płonie,
poczerniałe, kruche trzaskają polana,
a ja tym popiołem posypuję skronie
i odchodzę dumnie, w biel świtu odziana.
Oto palę mosty na znak mej pokuty,
które budowałam jak pajęcze sieci.
Nie chcę żebyś nimi był do mnie przykuty,
niech to wszystko w ogniu na pył się rozleci!
Kładziesz mi na dłoni klucz do szczęśliwości,
której sam, spragniony, pusty, dać nie możesz.
Ja przyjmuję dar ten, dany mi z miłości,
odległej i chłodnej jak polarne zorze.
Te drzwi już zamknięte. Już nie jestem Twoja.
Dziś mnie nowe ręce unoszą jak w niebie,
lecz Ci jeszcze szepnę, Słońce, gwiazdo moja,
że pod powiekami ciągle widzę Ciebie.
07.05.2026 r.
Gdzieś pomiędzy ciszą a wybrzmiałym echem
Ofelia szaleńczym zanosi się śmiechem,
i w pulsie cichnącym,
głośniejszym niż słowa,
koi ją wolności fala purpurowa.
13.04.2026 r.
Uwięziona w progu pomiędzy światami,
do żywych nie wracam,
lecz karmię się snami.
Rozedrganych zmysłów niczym nie ukoję,
bo serce i dusza
rozdarte na dwoje.
OKRES DOJRZAŁY ODKRYTY NA NOWO
Architektura Muzyka Zabytki Sztuka