SEN PIĄTY dla R. K.

 

Sen dzisiejszy mnie zaskoczył

woda...piasek...twoja skóra...włosy...oczy...

wszystko było tak realnie odtworzone

n i e s k o ń c z o n e . . .

W moim pięknym śnie, niedługim

Twoje czary zadziałały na mnie po raz drugi!

 

08.12.1997 r (II rok studiów)

flock of birds walking on beach shore

SEN CZWARTY dla P. M.

 

 Zeszłej nocy, kto uwierzy, a kto nie,

 napotkałam właśnie Ciebie w swoim – to już czwartym śnie.

 

 Tej sylwetki nie zapomnę – w dzień

 taka zwiewna, szczupła postać,

 smukły, jasnowłosy cień.

 Gdzieś w oddali

 zapatrzony, zasłuchany,

 taki obcy, tak daleki...

 Nigdy nie wiem...

 tak naprawdę jaki?

 Nigdy bliżej nie podejdziesz,

 nigdy więcej słowa,

 taka z Tobą nieskończona, nieszczera rozmowa..!

 Nieme gesty wyrywają Ci się z ciała,

 raz się złoszczą, raz mnie pragną...

 Dobrze!

 Milcz więc!!!

 Słyszeć tego bym nie mogła i nie chciała!

 

 To był Czwarty Sen.

 Kto mi wierzy, czy też nie.

 Żegnaj mi więc, do widzenia.

 Sweet

 Adieu!

 

15.03.1997 r (I rok studiów)

     

SEN TRZECI dla F. B.

 

 Księżyc błyszczy, 

 gwiazda świeci

 s e n  m ó j  t r z e c i ...:

 

 Stałeś blisko, tuż przy brzegu.

 srebrna fala obmywała stopy Twoje,

 krople wody z fal jeziora jak świetlików roje ...

   

 Dziwny opór z Twojej   strony zawahanie...? zamyślenie...? 

 zaskoczony? przestraszony?

 Rękę w rękę Ci podałam,

 tej nie odmówiłeś, coraz głębiej cię wciągałam...

 ... pochłaniałam...

 ...przychodziłeś...odchodziłeś...

 ...przychodziłeś...odchodziłeś...

 

 Sen mój trzeci nie był długi

 lecz w pamięci pozostaną jasne

 księżycowo–wodne smugi...

 

N.K.

PO PROSTU SEN dla G. W.

 

Czy przybiera dzisiaj księżyc?

A czy może był dziś w pełni?

Czy jelenie słychać w lesie?

Co szum wiatru z sobą niesie?

Czy to sowa jest na płocie

czy to może ślepka kocie?

Czy to w dole błyszczy woda?

Czy tej nocy Ci nie szkoda...?

Czyżby rzecz, o której śniłam

s i ę  s p e ł n i ł a . . . ?

 

Snu tego nie zapomniałam

Spełniłby się

...gdybym ...

...chciała...!

 

2000 r. (po IV roku studiów)

a moon in the sky

W Twoich oczach pada śnieg,

Srebrny szron przyprószył brwi.

Kwiaty śpiące w Twym ogrodzie

Podarujesz dzisiaj mi.

 

Szklane sople połyskliwe

W pajęczyny łączy wiatr.

Tak bym chciała być daleko

Z Tobą w śnieżnej zimie Tatr...!

 

Pulchne dłonie białych drzew

W śnieżny kożuch otulone,

Ty ramiona moje okryj

W płaszcz wieczności nieskończonej...

 

 

 

 

 

N.K. 03.01.1996 r. (lekcja historii, II LO))

grayscale photo of trees during daytime

Trzeba się kłaść, już idę spać,

powiedz dobranoc mi.

Księżyca blask i kwietny raj

niech nam się dzisiaj śni.

Warkocze rąk spleć wokół mnie.

Twój oddech słyszę tuż, tuż...

Zatapiam się w spokojnym śnie.

Już spływa na mnie, już...

N.K., wrzesień 1996 r.

Raz na tysiąc nocy:

Z 1995 roku... :

Piękna noc, czarna noc

daje słodkie sny.

Pewnej nocy księżycowej

śniłeś mi się ty.

Miałeś dłonie delikatne

i cudowne oczy,

odbijał w nich swe oblicze

księżyc,

co za nami kroczył.

Szliśmy razem dolinami,

mrok się ścielił ponad lasem...

Wcaleśmy nie rozmawiali

i spojrzałeś tylko czasem...

I tak było z tobą dobrze

iść..? czy kroczyć..?

jak duch płynąć..?

ulatywać w nocnej ciszy

nad uśpioną w mgle doliną.

Tak bym chciała,

żeby znów

przyśnił mi się ten ów sen

jeden

z moich najpiękniejszych snów.

Dla A.M.

 

W wygięciu Twojej talii

unosi się zapach róży…

Ty sobą w zmysłów burzy

jak biały huk i piorun

rozdzierasz nocy ciemność

…gdy ze mną…

…gdy Twoje szczupłe dłonie

splatają się na pościeli

a reszta…

…jedna biel w drugiej bieli…

i tylko od poduszek

rozróżnia je lekki puszek,

szczupłe bioderka,

brzuszek, co cicho i cieplutko

usypia z Moją Malutką…

 

N.K. (2000-2001

ostatni rok studiów)

Z powrotem

OKRES MŁODZIEŃCZY

Architektura Muzyka Zabytki Sztuka